Czy to naprawdę Twoje myśli? Wprowadzenie do przeciążenia energetycznego umysłu

W codziennym pośpiechu łatwo zgubić granicę pomiędzy tym, co naprawdę nasze, a tym, co pochodzi z zewnątrz. Umysł człowieka to nie tylko centrum logicznego myślenia, ale również subtelny odbiornik energetyczny. Bardzo często osoby o zwiększonej wrażliwości energetycznej – empaci, osoby rozwijające się duchowo czy po prostu ci, którzy spędzają dużo czasu z innymi – zaczynają odczuwać nie swoje emocje, myśli, lęki. To, co kiedyś było spokojem, zmienia się w nieuzasadnione napięcie, rozdrażnienie lub przygnębienie. I właśnie wtedy warto zadać sobie pytanie: czy to, co czuję, naprawdę należy do mnie?

Jakie są najczęstsze objawy przeciążenia cudzą energią?

Najbardziej charakterystycznym objawem jest poczucie przytłoczenia emocjonalnego bez wyraźnej przyczyny. Zdarza się, że po spotkaniu z kimś czujesz się „wysysany”, wyczerpany lub po prostu psychicznie zmiażdżony – mimo że rozmowa była krótka lub nawet uprzejma. Inne objawy to trudności z koncentracją, powracające natrętne myśli, poczucie winy, które nie ma źródła w twoich działaniach, nagłe wahania nastrojów, poczucie obcości wobec samego siebie. Możesz również zauważyć, że czujesz się źle w konkretnych przestrzeniach – np. biurze, sklepie lub nawet w domu, jeśli ktoś niedawno cię odwiedził. W skrajnych przypadkach mogą pojawić się koszmary senne, spłycony oddech, ból w okolicach splotu słonecznego czy uczucie ciśnienia w głowie.

Energia jako fala – dlaczego nie wszystko, co czujesz, jest twoje?

Wszystko, co istnieje, wibruje – również myśli, emocje i intencje. Czasami jesteśmy jak gąbki chłonące fale energetyczne, które przechodzą przez otoczenie. Spotkanie z człowiekiem, który żyje w lęku, gniewie czy smutku, może zostawić trwały ślad w naszej aurze. Jeśli nie mamy wykształconego nawyku regularnego oczyszczania, te ślady się gromadzą, aż w końcu przejmują kontrolę nad naszym nastrojem i samopoczuciem. Szczególnie narażone są osoby, które pracują z ludźmi – terapeuci, nauczyciele, masażyści, jasnowidze – ale też osoby, które nie mają naturalnych filtrów energetycznych. Dodatkowo wpływ mają również przedmioty – stare meble, ubrania po kimś, a nawet mieszkania po osobach w trudnych stanach psychicznych.

Jak odróżnić energię własną od cudzej?

Najprostszą metodą jest… cisza. Kiedy wycofasz się na chwilę z bodźców, usiądziesz w samotności, weźmiesz kilka głębszych oddechów i zadasz sobie pytanie: „Czy ta emocja jest moja?” – odpowiedź może przyjść z zaskakującą jasnością. Inną skuteczną praktyką jest tzw. test ciała. Skup się na konkretnej myśli lub emocji i zapytaj swoje ciało: „Czy to należy do mnie?” Jeśli poczujesz ciężar, skurcz w żołądku lub napięcie – najpewniej to nie twoje. Twoje ciało wie. Można także posłużyć się technikami wizualizacji – np. wyobrazić sobie, jak zdejmujesz z siebie obcą energię jak pelerynę i oddajesz ją z wdzięcznością do światła.

Czy to tylko wrażliwość? O różnicy między empatią a przeciążeniem

Bycie empatycznym nie oznacza, że musisz cierpieć. Empatia to dar, ale niekontrolowana może stać się przekleństwem. Przeciążony empata zaczyna żyć cudzym życiem, traci kontakt ze swoimi potrzebami i zaniedbuje granice. Różnica polega na tym, że osoba rozwinięta duchowo potrafi współodczuwać, ale jednocześnie wie, kiedy to nie jej emocje i potrafi oddzielić się od tego, co nie służy. Empatia staje się wtedy narzędziem do pomagania, a nie balastem. Dlatego tak ważna jest higiena energetyczna, rytuały oczyszczania, świadoma praca z ciałem i aurą.

Jak się oczyścić z cudzej energii?

Możliwości jest wiele – od rytuałów ochronnych, przez kąpiele z solą, kadzidła (biała szałwia, palo santo), medytacje wizualizacyjne aż po pracę z dźwiękiem (misy tybetańskie, dzwonki koshi). Jednym z najskuteczniejszych sposobów jest powrót do ciała – ruch, taniec, oddech, kontakt z naturą. Uziemienie przez chodzenie boso po ziemi czy przytulenie się do drzewa potrafi zdziałać cuda. Warto również nauczyć się prostych afirmacji oczyszczających, np. „Zwracam wszystko, co nie moje, z miłością do źródła. Wybieram spokój”. Jeśli przeciążenie jest głębsze – warto zwrócić się do osoby pracującej z energią, np. jasnowidza, uzdrowiciela duchowego lub terapeuty energetycznego.

Podsumowanie: umysł to nie śmietnik – nie wszystko warto przyjmować

W świecie pełnym informacji, emocji i spotkań, granice energetyczne są kluczowe dla zachowania zdrowia psychicznego i duchowej równowagi. Przeciążenie cudzą energią to nie fikcja – to realny problem, który może sabotować twoje decyzje, emocje i poczucie tożsamości. Ale możesz nauczyć się rozpoznawać te momenty, oczyszczać się i wracać do swojej energii – pełnej spokoju, jasności i mocy. Im częściej to praktykujesz, tym bardziej stajesz się sobą – w pełnym znaczeniu tego słowa.